squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Mysz Większa

 poszła sobie od nas ostatniej nocy za Tęczowy Most.
Zasnęła spokojnie w ciepłym gniazdku z naszej kołdry, głaskana przez nas do ostatniej chwili. Nic nie bolało, nic nie przeszkadzało, uszka pozostały nastroszone, Myszełek po prostu zasnął. Spełniło się moje życzenie o jej spokojnym odejściu, bardzo się bałam że będzie jej źle.
Dziękuję za wszystkie ciepłe myśli, kciuki i całą resztę.
Mieliśmy wielkie szczęście że była z nami tak niesamowita, genialna, puchata Mysz. Mielibyśmy większe gdyby się tak nie spieszyła, kochamysz ją ogromnie.
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ucałuję te małe łapeczki a jednocześnie zostanie mi polizany nos, Większyk specjalizował się w nagłym lizaniu nosów.

 

niedziela, 17 sierpnia 2014, squirk
Tagi: Większyk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/08/18 07:09:22
Teraz rozpiernicza trocinki za Tęczowym Mostem.
-
2014/08/18 09:47:56
Strasznie mi przykro. Ale też mysi żywot z natury nie jest długi. Niełatwą sobie wybrałaś przyjaźń - szybkie odchodzenie jest w nią z założenia wpisane...
-
2014/08/18 10:19:35
<ścisk>, cóż mogę napisać.. miała szczęście że trafiła na takich kochanych i oddanych człowieków! niech jej teraz będzie dobrze, kołowrotek nie piszczy a wszystkie wcinane brokułki idą w futro!
-
2014/08/18 13:31:08
przykra ogromnie wiadomość, jak dobrze, że przynajmniej nie cierpiała!