squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
Będąc młodą emigrantką zostało mi ciasto na pierogi*

więc Trener Osobisty mówi że o, zostało ciasto na pierogi i co z nim.
Mówię, że nic, bo nadzienie do ruskich wyszło (do ruskich) i nie mam niczego innego co mogłabym w ciasto wrazić bez szkody dla efektu końcowego.
No bo co, kurczaka pieczonego wrażę (bo mam) czy groszek konserwowy (bo mam)? Nie wrażę bo mi nie konweniują. Ale, tknęło mnie, może Trener Osobisty ma pomysł więc pytam Trenera, który odszedł już od manufaktury pierogowej (czytaj: stołu w jadalni) i gra w gre.
 - Co chciałbyś widzieć w pierogach?
Na co Trener, machinalnie:
 - Odbicie duszy...

Zrobiłam te pierogi, odpoczywam przy rozmowie z koleżanką, Trener poszedł zadzwonić do swojej siostry a mojej szwagierki. Nagle słyszę:
 -  ...a co do ruskich - to przegrana sprawa, wszystko słabe, zepsute od wewnątrz...
Szczęśliwie, zanim wpadłam jak niewysoka furia do sypialni ze scysją - bo jak można tak mówić o moich ŚWIETNYCH ruskich - zreflektowałam się, że może nie o pierogi chodzi.

Poza tym bardzo miło było spotkać w luasie rodaczki, nie przyznałam się wprawdzie, że rozumiem, o czym mówią, gdyż nijak mi było przerywać dialog następujący...
 - I co, zaszła z nim w tą ciążę, nie? Zaszła, nie?
 - No kuuuuxxxxwa, pewnie, od razu zaszła, no to mówię jej - co teraz? a ona że go kocha, no to mówię jej to idź jego żonie powiedz, że go kochasz, ciekawe, czy jak ci jego skarpetki zostawi na progu, żebyś prała, to dalej będziesz tak kochać, no idiotka, no, ale nie przetłumaczysz idiotce że on żony nie zostawi, zakochała się, kuxxxwa, głowę to ona nie wiem gdzie ma, pod poduszką chyba, ahahaha.
 - Ahaha, a u ciebie co, mały zdrowy? Paddy się wprowadził już?
 - No jeszcze nie bo ta jego mu utrudnia, że rozwodu nie da, że dziecka mu nie pozwoli odwiedzać, ale damy sobie radę.

 ...ale się uśmiechnęłam, bo przecież rodaczki.

 

PS. Mysz zrudziała. Nie wiemy, co o tym sądzić.

 

* kto nie czytał o perypetiach młodej lekarki niech się nawet nie przyznaje, będę gonić ze ścierką. Proszę googlać "będąc młodą lekarką" albo "60 minut na godzinę", już już.

wtorek, 30 września 2014, squirk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/09/30 07:12:31
azeby nie szczerbic Twojego samopoczucia przy pierogach, proponuje zatem zmienic im nazwe z ruskich na: ....................... i tu poprosze czytaczy szanownych o propozycje! ;)))

popaczajcie panstwo, taka swieza emingrantka, a jaka zmyslna, ja gdzies po dwudziestu latach zrozumialam, ze nie nalezy sie ujawniac ze sie rozumie co rodaki mówio :)))
-
2014/09/30 07:17:40
Musisz koniecznie kupić żelazko z duszą. Ułatwi Ci ona robienie pierogów. Jej odbicie niczym własnoręczny podpis.......
Za lekarkę bardzo dziękuję - już mnie nie dziwią kolejki do lekarzy, skoro ludzie są tacy schorowani. A co do rozmów ciążowych - ludzie zdecydowanie powinni się zając swoimi problemami, a nie dyskutować o cudzych. To coś w stylu przyganiał kocioł garnkowi z drzazgą i belką w tle.
-
2014/09/30 08:07:24
Nadmiar ciasta na pierogi jest świetny jako zimny okład. Koleżance, po wybitnie uciążliwym chirurgicznym rwaniu ósemki, życzliwa dentystka wyjęła takowe z prywatnej zamrażarki - i z tymże ciastem przy policzku pacjentka dojechała do domu.
-
2014/09/30 12:52:56
a to psikus, ja też wczoraj czyniłam pierogi :) z bakłażanem, mniam mniam mniam! będąc młodym orzechem, oszyfiście.
-
2014/09/30 14:33:27
"Mysz zrudziała. Nie wiemy, co o tym sądzić." - idzie jesień, nie ma ma to rady! *^o^*~~~
-
2014/09/30 14:40:00
Margo - raz jeden jedyny odezwałam się do pary emigrantów po po polsku, było to w sklepie i pani, półgłosem i z bardzo oszczędną elegancką gestykulacją, udając zrównoważoną lejdi, wyzywała partnera "bo jak można nie wiedzieć gdzie jest półka z serami, co za kxxxwa debil". Powiedziałam przechodząc (zatarasowali alejkę) "przepraszam" i pani rzuciła mi wściekłe spojrzenie bo oto ktoś odkrył tajemnicę i zobaczył, że lejdi jest wulgarnym chamidłem.
Większość rodaków - jak większość lokalesów - to zwyczajni kulturalni ludzie ale czasem, kiedy się usłyszy taką głośniejszą czy wyraźniejszą rozmowę to ręce opadają, mam "szczęście" do takich kwiatków. Muchy nimi nakarmić na zimę i tyle.
;-))
-
2014/09/30 14:42:28
Karolinka - może by się faktycznie przydało, widziałas na grupie że moje pierogi wyglądają na niewyprasowane stanowczo, każdy ma ten dołek od kciuka, wyprasuję i będą śliczne (i z duszą!) ;-))
Gdybyś zobaczyła, jak bardzo ta pani nazywająca koleżankę idiotką była z siebie dumna...Bo ona przecież idiotką nie jest, JEJ żonaty amore na pewno dla niej żonę zostawi, "już za chwileczkę, już za momencik..".
:-)
-
2014/09/30 14:43:15
Nuxy - a wrzuciłaś przepis na pierogi do siebie? Jeśli nie - proponuję wymianę przepisów, bardzobardzo lubię bakłażana ;-))
-
2014/09/30 14:45:04
Autumno - brr, dentysta, brr.
Nie zamroziłam, została niewielka kulka, ale kiedy zostaje więcej a mam luz w zamrażarce wycinam od razu kółka do pierożków wonton, pomysł dobry tylko trzeba miejsce żeby to zamrozić, zwykle nie mam bo jestem chomikiem :-))
-
2014/09/30 14:45:32
Brahdelt - "raz staruszka, spacerując w lesie, ujrzał lisek przywiędły i blady"? ;-))
-
2014/10/01 22:52:36
Pozwolę sobie podrzucić ze z resztki ciasta mozna zrobic male placuszki i usmażyć na niewielkiej ilosci tluszczu z czosnkiem. Niezle do piwa ;-)
-
2014/10/01 23:03:14
Latającamyszo :-) - dziękuję za pomysł, przetestuję :-))
-
2014/10/05 09:10:59
Będąc młodą emigrantką skończyło mi się pieczywo. Wybrawszy się do sklepu odkryliśmy, że TU mają święto narodowe i wszystko zamknięte jest na głucho. Nie mając na kolację co wrazić w trzy otwory gębowe, przeanalizowałam stan zapasów i z tychże powstały gofry. Morał: chyba lepszy jest jednak kłopot z nadmiarem niż z brakiem.
-
2014/10/09 13:49:12
Mysz zrudziała, bo jesień idzie.
-
2014/10/21 17:05:17
Sqirku, chyba powinnaś przejrzeć zdjęcia zamieszczone pod poniższym linkiem.
Bardzo krzepiące.
www.boredpanda.com/wild-mice/?image_id=wild-mouse-photography-4.jpg#topcategories
-
2014/10/21 17:08:25
Brykanty - mysy, mysy! Bardzo dziękuję :-))


Byłam przeziębiona solidnie (i jeszcze trochę jestem) i zawalona masą zajęć po czubki uszu ale zaraz wracam :-))