squirk77@gmail.com
Blog > Komentarze do wpisu
"Koło życia człowiek produkuje ścieki i metale ciężkie - omułek wpiepsza to i jest zdrowy"
Tak to w wodzie wygląda, omułek to zagadkowe stworzenie. No ale nie o tym miałam.
Niezmiennie chora jestem i końca tego nie widać. Dopiero dziś odzyskałam głos. Nie żeby mi się teraz podobał, straszliwie skrzeczę, no ale jest. Poza tym jest kiepsko jednak i zdaje się, że pomiędzy wieloma rzeczami, które zgubiłam, jest odporność. Jeśli ktoś wie jak ją odzyskać będę wdzięczna za porady.
(Czosnku spożyłam ostatnio tyle, że Irlandia jest bezpieczna i wampiry nie mają szans, nie ma za co.)

Postaram się napisać Wam w ciągu dnia czy dwóch o grzybach.
Albo piepszu.
Poważnie, piepszu.
Albo dezabilu.
No, coś wybiorę.

Wracam być chora i skrzeczeć na świat. Mam do nagrania filmik z Kaczką dla Psów i Wibrującym Hamstą (dobrzy źli ludzie robią miłym skrzeczącym ludziom prezenty i potem ci skrzeczący trochę płaczą i chcą zrobić filmik) ale nie będę przed Was wyskakiwać z całym tym skrzeczeniem.
PS. Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia, postaram się spełnić większość, te ze zdrowiem, szcześciem i Myszami espeszyli. Miejcie fantastyczny, udany, pełen różnych dobrości rok i niech Was nikt nie wku...nie drażni. Niech Was nikt nie drażni.


poniedziałek, 04 stycznia 2016, squirk
Tagi: aciu!

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/01/04 07:21:03
się nie wyglupiaj i zostań zdrowa!
-
2016/01/04 10:30:26
Każda infekcja kiedyś się kończy, choć czasem ma się wrażenie, że zaprzysięgła ci miłość i wierność aż do śmierci... Ale mieszkanie w wolnym od wampirów kraju z pewnością wynagrodzi ci te drobne niedogodności.
-
Gość: szyszka, *.dynamic.chello.pl
2016/01/04 16:51:21
Kaczka rzondzi. Pszypadek? Nie sondzem :)
-
2016/01/05 11:22:31
Wiem, gdzie jest Twoja odporność! Na gigancie razem z moją. Aktualnie mam w gardle coś w rodzaju jeża (i to jednego z tych tłustszych), z owym jeżem odprowadzałam dziś Młodą do przedszkola przy -13 stopniach, wrażenia niezapomniane. Teraz siedzę i wyżeram łyżeczką ze słoja olej kokosowy nierafinowany, trochę pomaga.
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/05 19:34:26
Pewnie siedziałaś koło życia jak omułek i produkowałaś. Powtarzam: okład z żywego, puszystego zwierza, wyciąga wapory i żółć czarną. A tak na serio, zajrzyj na bioslone.pl.Mąż mój rodzony się stosuje od paru lat, rześki i zdrów jest jak prosię w deszcz, wyleczył sobie różne głupoty i jeszcze złośliwie wygląda na sporo młodszego niż jest. Tylko czasu sobie naszykuj i cierpliwości.
-
2016/01/09 00:01:50
Odpornosc = acerola, czosnek (QED), kasza jaglana, jogurt naturalny, miod, ogorki kiszone, cytryny, imbir, chili i chrzan - wymienione skladniki zmiksowac i pic bedac wstrzasnietym ale nie zmieszanym (albo lepiej nie).

Jako plan B stosowac metode gorzalkowa Vesemira (50 proc. zewnetrznie, 50 proc. wewnetrznie).

Na zdrowie.
-
Gość: furtive_kitten, *.rev.sfr.net
2016/01/09 21:08:53
P.S.
Przez jakieś 10 minut zastanawiałam się gdzie to może być, "koło życia"...
-
2016/01/09 23:28:03
Zaglądam, jutro odpiszę i pewnie wrzucę coś nowego, na razie siedzę (koło życia) pod kocami po wygrzaniu się lampą na podczerwień (a Trener wygłasza zdania w rodzaju "Czy Czerwona Twarz czegoś sobie życzy?" a ja nie mogę go trzepnąć szmatą bo muszę siedzieć pod kocami, takie mam życie, zero przemocy z powodu kocy.)

Bardzo dziękuję za rady, czytam o bioslone, kupiłam ogórki, mam jaglaną (nigdy nie jadłam ale zrobię jutro) i zamówiłam olej kokosowy, jak szaleć to szaleć.
:-)
F_K - bardzo mi miło, że zajrzałaś :-)
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/09 23:47:23
Metoda fifty-fifty bardzo mi się podoba i jeśli Państwo pozwolą (a Pani zwłaszcza), to ja wypróbuję (piszę powoli, gdyż albowiem jezdem mniej więcej prawosławna i właśnie mam trzeci dzień, co bywa ciężkie, a państwo po sylwestrze, więc teges). Wątrobo, pozdrawiam. Jak ja się cieszę, że jednak żyjesz. Z drugiej strony, cobyś miała nie żyć. Oj, dobrze (zarechotała przyciężko pani Basia i ukojona poszła spać).
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/09 23:51:30
No i zobacz, każdy coś podsyła, to MUSI być miłość(aniołki, pierdołki, czynele)
-
2016/01/10 17:36:27
Czosnek w kroplówce!!! Albo melisana (2 łyżeczki)+cytryna (sok z połówki)+miód (łyżeczka)+ciepła woda (3/4 szklanki). Może być też ciepła herbata z odrobiną imbiru, posłodzona delikatnie miodem eukaliptusowym i łyżeczka melisany. Śpi się po tym rewelacyjnie, a działa dobrze przy przeziębieniu.
-
Gość: furtive_kitten, *.rev.sfr.net
2016/01/10 20:01:12
Cała przyjemność po mojej stronie :) Zaglądam od dawna i często, tyle że incognito.

(Żeby nie było wątpliwości: podany wyżej sposób spożycia produktów prozdrowotnych to fikcja humorystyczna, osobom posiadającym sprawne kubki smakowe odradza się. Ale z osobna jak najbardziej.)
-
2016/01/11 01:31:44
Kaszlę jak jaka gupia ale chyba mi ta lampa pomaga - uściski dla kolegi M. który kazał kupić i miał rację.
:-)

Basia - popłakałam się nieco przy czynelach oraz mam wizję interesującej pobudki dla Trenera. Jednej bo od razu by mnie udusił i następnej nie miałabym szansy wykonać ;-)
Bioslone pokazałam Trenerowi, obiecał się wczytać, dziękuję :-)

Autumno - jak Twój Jeż? Mam nadzieję, że nie jest już Sukcesu a bardziej liczę na to, że w ogóle go nie ma. Dużo zdrowia dla Was, zwłaszcza dla młodej bo to przykre bardzo kiedy dziecko choruje.
:-)

F_K - wiem że do mnie kilka pań z forum zagląda i cieszę się z tego bardzo, miło mi ogromnie że zerkasz :-) Czosnku, miodu i imbiru zjadłam tyle że na razie mam wszystkowstręt, jutro nastąpi moja wersja pho, jeśli ona mnie finalnie nie postawi na nogi to nie wiem, co postawi.
Ale jest dużo lepiej. :-)

Karolinka - ze spaniem problemów nie mam, za to mam jeszcze, jak Autumna, dość dorodnego jeża w gardle. Trener uważa, że długo choruję bo się kiepsko odżywiam. Toteż - z niechęcią i wyłącznie dla zdrowia, zaznaczam - zjem zaraz kawałek pizzy. Dla ratowania się, nie dlatego, że oglądam program o chińskiej kuchni i strasznie kwiczę, skąd. Dla zdrowia.
;-)

Ty Szyszko - czekaj, jak tylko świat ujrzy to, co wysłałaś biednej chorej mnie będziesz się miała SPYSZNA.
;-))

Marga - robim co możem ;-) ale jest dużo lepiej już :-)

-
2016/01/11 01:36:37
Komć podsumowujący inne komcie - bardzo Wam dziękuję za wsparcie i rady, korzystam, zgodnie z życzeniem Margi jestem śmiertelnie poważna i ani trochę się nie wygłupiam...No dobra, bez przesady może ;-) Jestem sobą tylko kaszlącą ale chyba mi ta lampa pomaga bo dziś było już niemal zupełnie przyzwoicie tyle, że dość słaba byłam i przespałam niemal cały dzień co mi bynajmniej źle nie zrobiło.

Mam prawie gotową nową notkę bo spotkałam pana taksówkarza który był zabawny a Trener ma nowy monitor i po prostu muszę z siebie wyrzucić uczucia w związku z tym odczuwane, dokończę pisanie jak wstanę i odzyskam rozum. Wiele tego nie mam więc powinno szybko pójść.
;-)
-
2016/01/11 10:40:59
Mój jeż na diecie złożonej głównie z chlorchinaldinu poważnie schudł i zbiera się do wyprowadzki, aczkolwiek nieco za niemrawo jak na moje potrzeby. Jako mać pięciolatki zasobnej w energię porównywalną z niewielką elektrownią atomową mam kategoryczny zakaz chorowania.
-
2016/01/18 19:12:05
Otóż nawiązując do wcześniej podjętej kwestii "czy można wykaszleć płuca" u mnie kwestia równie poważna: czy nie można niechcący wykichać mózgu? Bo jakoś takoś w tę stronę zmierzam obecnie.
-
2016/01/24 17:38:03
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/29 19:16:59
O matko. Jesteśmy wyposzczeni i domagamy się grzybów piepszonych w dezabilu. I taksówkarza. To mówiliśmy my, Basia, z bańkami i cholera wie czym. Z kotem chyba.
-
2016/02/03 16:34:58
Pierwszy dzień bez gorączki (po tygodniu ze, średnio, 39,2 st a to u mnie bardzo dużo bo normalną mam poniżej 36). Boję się poruszyć żeby czegoś nie zepsuć.
Mam tyle do napisania że trochę mnie to przeraża.
Dziękuję za pacanie mnie łapkami, chyba jednak będę zdrowa.
:-)
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/02/05 23:03:22
Jasny gwint, dopiero do mnie dotarło. Jak to "poniżej 36"? Odporność dupa! Zero! Zobaczysz, do szeptuchy Cię zawiozę, do Orli. Do pieca włożę na trzy zdrowaśki. Jak organizm ma sobie radzić z byle wirusem? Batożyć, nahajem po białym ciele, to jak bańki działa. I Ty tak całe życie czy od jakiegoś czasu?
-
2016/02/07 20:48:21
Wywieś kartkę, że nie jesteś martfa. To jeszcze trochę wytrzymamy bez notki.
-
2016/02/09 04:42:14
Basia - 34,12, w tej chwili zmierzone. Nie miałam pojęcia że to się jakoś na odporność przekłada :-/ Faktem jest, że jakoś nie zdrowieję ale naprawdę się staram, chciałabym się wyspać ale kiedy próbuję pojawia się dziesięć osób i piętnaście spraw i nie da się tego odłożyć, postaram się to pozałatwiać na dniach. :-)
-
2016/02/09 04:43:31
Autumno - wywieszę jutro, ale bardziej chciałabym mieć siłę i wenę żeby notkę wrzucić, materiału mam mnóstwo ale z siłami gorzej, muszę się po prostu wyspać wreszcie
-
Gość: basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/03/06 18:34:27
Ale żyjesz, PRAWDA???
-
2016/03/13 06:34:04
Basia - tak, żyję, ale jest mi tak sobie chwilowo - żałoba po utracie bliskich osób, w perspektywie kolejne dwie. Kiepsko mi z tym, że porzuciłam chwilowo blogowanie, ale naprawdę nie po drodze mi z nim ostatnio. Nie rezygnuję, mam nawet gotowe notki, zbieram siły, muszę się tylko wyspać wreszcie :-)