"Nowy aku nie trzymie"
Muszę szybko napisać coś niepoważnego, bo jak jestem poważna to ludzie się dziwni robią.
Zaspana, dzięki za telefon - tak, wszystko ok, miło, że zadzwoniłaś (i że standardowo, nie to co wczoraj).
Roboty mam dziś tyle, że dziękuję, postoję (a w przerwach będę siedzieć i zapieprzać). Wcale nie zjadłam tony pierogów na śniadobiad, aby zyskać niezbędne kalorie, wcale.
Idę, butelki na cydr wyparzę - to w ramach "taki zapieprz, że nie ma kiedy załadować".
Tytuł notki skądś, wpadł mi w bystre oczko, jak wiele innych.
PS. 77-latka karmiła kury marihuaną. "Było wesoło". - kocham gazetę.pl miłością dziką. Pomysł powinna staruszka sprzedać kurzym fermom - słowa "jaja od szczęśliwych niosek" nabrałyby nowego znaczenia, o wzroście zarobków nie wspominając.