squirk@gazeta.pl

Wpisy z tagiem: latający potwór spaghetti

piątek, 03 lutego 2012
Chaotyczna religijna.

Bazinga, oczywiście, trochę się już znamy, tak? Z religią mam tyle wspólnego, co z torcikami, a z torcikami, jak wiadomo, nie wchodzę w interakcje, bo są słodkie, a słodkie jest Zue. Nie tak zue, jak Przedwieczny, oczywiście, niemniej wystarczająco zue, żeby subtelna, wiośniana istotka ze słodkowstrętem (że niby ja) ich unikała.
Poza tym jestem discordianką, w dodatku leniwą, moim naturalnym habitatem jest kocyk na sofie, a nie kościoły.

Niemniej w istotnych kwestiach nawet ja się mobilizuję, a rejestracja Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (oby Jego boskie klopsiki były zawsze perfekcyjnie usmażone) jest rzeczą niezwykle istotną.
Szukam notariusza w okolicy, będę chaotyczną pastafarianką, kawaiii.
Mam nadzieję, że sie przyłączycie, LPS z pewnością pokizia Was za to swoimi boskimi nitkami (miałam napisać "boskim glutenem", ale zabrzmiało jakoś nieprzyzwoicie, a nie chcę żadnego ślinienia się na blogasku, dopiero com posprzątała*)

Wracam na sofę, obrazeczki itp wyszukam potem, do zobaczenia i miłego dnia Państwu. Nie włóczcie się nigdzie, bo zimno strasznie. Jak mówiłam - do sklepu za rogiem po wino iść można, ale nie dalej. Nie kombinujcie, wrócę i sprawdzę.

* ahaha, też bazinga, nie sprzątam przecież, co za pomysł w ogóle.

 

Apdejt - Jupii!, choć to "zawieszamy" nie brzmi tak dobrze, jak "rezygnujemy z tego syfu", oby na tym się skończyło.

Zamiast obrazeczków  - Saga of Bjorn. Baaaardzomisię.