Na dobrym rymie wszystko się trzymie.
Jest bardzo późno (albo wcześnie, 3.39 rano w Polsce), więc się ograniczę.
Upiekłam cytrynowe łosie, taką mam foremkę, a przepis to kruche ciasteczka wg przepisu bodajże Rachel Allen, polecam, samosięrobiące, mąż i kochanek kwiczeli pospołu.
Poza tym na TLC leci program "Moje wielkie cygańskie wesele", bardzo polecam, siedziałam ze szczęką na kolanach. 15-latka (gość na weselu wychodzącej za mąż 16-latki) mówiąca, że mężczyzna rządzi światem, bo to on przynosi pieniądz, a kobieta powinna znać swoje miejsce (w przyczepie) wyrywa z myszy *.
Jako bonus dziewczynka przebrana do komunii w różową sukienusię ważącą, cytuję, dwa razy tyle, co sama dziewczynka. Z welonem, koroną i parasolką w odcieniu pasownym.
Z głównej strony gazety.pl - "Borsuk nie pożarł aktora porno". Nie wiem, jak Wy, ale ja zasnę z ulgą.
* z kapci-myszy, żadna mysz-niekapeć nie doznała uszczerbku podczas projekcji.
PS. Wygooglał mnie sobie posiadacz strony oferującej bramy garażowe - może zacznę podawać jakieś słowa kluczowe, żeby ludzie nie błądzili.
Dobra, podałam. "Łosie myszy porno wesele" wygląda ślicznie, kiedy tak wyskakuje na głównej stronie blogaska, prawda?